niedziela, 16 września 2012

Lakier Diadem nr 080 - Czerwień Marylin

Hej Kochane! Ale dzisiaj leniwie niedziela przeleciała. Nawet nie wiadomo kiedy, a już jutro poniedziałek i nowy początek tygodnia. Na wstępie pochwalę się Wam - zdałam teorię! Strasznie się cieszę, jednak jeszcze najgorsze, czyli praktyka dopiero przede mną. Mimo to sądzę, że damy radę, bo jednak skadś ludzie prawo jazdy mają prawda? ;)

Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować lakier, którym byłam początkowo zachwycona, jednak teraz sama nie wiem co do końca o nim myśleć. Czerwień na paznokciach wielbię już od lat, dlatego ucieszyłam się, gdy zostałam obdarowana kolejną buteleczką w tym odcieniu, jednak tym razem o przepięknej nazwie nawiązującej do nieśmiertelnej legendy kina - Marylin Monroe.

Lakier wspaniale kryje już po 1 warstwie, kolor jest głęboki, pędzelek standardowy, wygodny, lekko ukośnie ścięty, dlatego też bardzo dobrze się nim manewruje, nawet przy wąskiej płytce, jak moja.


Tutaj paznokcie pokryte jedną warstwą lakieru:




Tutaj już dwie warstwy. Druga, jak widać tylko pogłębia kolor:


Dlaczego na początku byłam zachwycona lakierem, a teraz już mniej? Otóż, gdy pierwszy raz nałożyłam jego dwie warstwy i top z Essence, lakier w stanie nienaruszonym przetrwał 5 dni bez najmniejszych odprysków (a uwierzcie miałam w międzyczasie sporo zmywania naczyń, prania i sprzątania). Zmyłam go, bo po takim czasie zwyczajnie mi się znudził. Jednak kiedy pomalowałam paznokcie ponownie wczoraj, już nie kładąc topu, dzisiaj zauważyłam mocno starte końcówki i niewielkie odpryski na dwóch paznokciach. No niestety trochę słabo, gdyż po pierwszym WOW myślałam, że wytrzyma przynajmniej ze 3 dni.

Moja ocena 0-10 to 8

Za piękny kolor, jednowarstwowe krycie i lustrzany blask zebrał najwięcej punktów. Dodatkowy plus za to, że z topem jest niemalże nie do ruszenia. O minusach już wspomniałam wyżej, więc nie będę się powtarzać. Ogółem lakier byłby jak dla mnie fenomenalny, gdyby nie ta jedna, jednakże poważna wada. Mimo to bardzo polecam, bo uważam że zą tą cenę (11.90 zł) jakość jest bardzo zadowalająca, no i to uczucie, by choć na chwilę poczuć się jak Marylin... ;)

Ten i inne odcienie dostaniecie na stronie sklepu Diadem. Udanego wieczorku :*

19 komentarzy:

  1. Świetnie kryje, bardzo ładna czerwień.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie go testuję, dwa dni już jest :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wkrótce o nim napiszę:) u mnie wytrzymał 2 dni bez żadnej bazy i top coatu. Niestety kiepsko się go zmywa :/ wszystko upaćkane na czerwono...

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie też paskudnik odpryskuje - pomimo topu z NailTeka... grr.. ale kolor uwielbiam, prawdziwa czerwień nieznosząca sprzeciwu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czerwień to mój ulubiony kolor :) Na paznokciach nigdy mi się nie znudzi, klasyka! Kobiecość, seksapil w jednym :) Kilka dni temu malowałam właśnie paznokcie na czerwono, po długiej pastelowej i neonowej przerwie :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo się z nim polubiłam, u mnie trzyma 3-4 dni bez topu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam ten odcień czerwieni :)

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny kolor, lubię czerwienie na poznokciach

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękna czerwień ♥ Podobna do mojego RIMMELA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam Rimmelowską czerwień i rzeczywiście są bardzo podobne :)

      Usuń
  10. Czyżbym tylko ja dostała inny kolor ?! Ja mam czystą, pogrążająca się wiśnie!
    A co do nazwy Twoje lakieru - ojjj, robi wrażenie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja polecę genialny kremik na skórki! Jest to produkt firmy australijskiej na bazie drzewa herbacianego http://melaleuca.com.pl/sklep

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie bardzo cenna. Staram się zaglądać do każdego kto zostawi komentarz, więc nie musisz mnie dodatkowo zapraszać na swój blog :) Komentarze obraźliwe, wulgarne, autopromocyjne, bądź z pyt. obserwujemy? - usuwam. Jeśli masz jakieś pytania, na każde odpowiem pod Twoim komentarzem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...