czwartek, 21 marca 2013

Kolagenowa śmietanka pod prysznic od BingoSpa + haul z ostatnich dni

Hej, hej! Czy też nie raz macie takie dni, bądź tygodnie, że nie wiecie w co włożyć ręce? Ja właśnie tak miałam ostatnio, stąd mały przestój na blogu. Jest mi jednak niezmiernie miło, że mimo wszystko do mnie zaglądacie i komentujecie. Fajnie też, że podobały Wam się pazurki z poprzedniego postu, a że wreszcie udało mi się zapuścić odpowiednią długość, postaram się częściej pokazywać posty paznokciowe :)

Dzisiaj jednak czeka nas już ostatnie spotkanie z kosmetykami od BingoSpa. Na tapetę idzie kolagenowa śmietanka, z którą zaprzyjaźniła się moja skóra.



Śmietanka to nic innego, jak żel pod prysznic o bardzo przyjemnym, świeżym i jednocześnie delikatnym zapachu.

Wg producenta "zawiera czysty kolagen i ekstrakty z morskich alg. Kolagen stanowi 1/3 całkowitej masy białek tworzących tkankę skórną i jest jej najważniejszym składnikiem.
Po 25 roku życia, w komórkach skóry zaczyna ubywać kolagenu, słabną włókna kolagenowe - powoduje to z czasem utratę jędrności i elastyczności skóry. Aby utrzymać skórę w doskonałej kondycji, zachować jej zdrowy i młodzieńczy wygląd, należy systematycznie dostarczać jej kolagenu. Algi morskie zawierają proteiny, polisacharydy, polifenole, lipidy, witaminy oraz mikro i makroelementy. Zawierają także chlorofil, chinony, fitosterole i poliaminy. Algi morskie zawierają w sobie wiele białek występujących w NMF czyli naturalnym czynniku nawilżającym. Zapewniają przez to optymalne nawilżenie skóry i nadają jej miękkość oraz elastyczność.
Kolagenowa śmietanka BingoSpa pod prysznic o kremowej konsystencji i subtelnym zapachu, to rytuał - relaks dla zmysłów i przyjemność dla skóry - delikatnie myje i pielęgnuje, pozostawiając skórę odżywioną i nawilżoną."

Używałam tego produktu przy każdorazowym prysznicu, bądź kąpieli w wannie, przez ponad 3 tygodnie, co chyba z resztą widać po już skromnej zawartości w buteleczce ;). Śmietanka bardzo dobrze się pieni i nie trzeba jej wiele, by dobrze umyć całe ciało, co sprawia, że jest wydajna. Przepięknie pachnie, jednak inaczej, niż kolagen do ciała z tej samej serii, który już Wam przedstawiałam. Tutaj zapach jest dużo bardziej mydlany, jednak mnie odpowiada. Szkoda tylko, że po myciu nie utrzymuje się na skórze :(. Śmietanka, jak mało który żel dość dobrze nawilżyła moje ciało, jednak nie na tyle, bym nie musiała użyć po niej balsamu, lub masła. Dobrze wygładziła, oraz troszeczkę jakby poprawiła elastyczność, ale jak wiadomo, przy tego rodzaju kosmetykach - szału nie ma, od tego w końcu są przeróżne kremy itp. Mimo to świetnie spełnia swoje podstawowe zadanie, czy doskonale oczyszcza ciało z wszelkich zanieczyszczeń, a jej używanie jest prawdziwą przyjemnością. Myślę, że na pewno kupię ją po raz drugi, ponieważ jak za tą cenę myślę, że zdecydowanie warto.

Na koniec standardowo już, podaję skład dla chętnych:



Dostaniecie ją w sklepiku BingoSpa klikając TUTAJ za cenę 8 zł (300 ml).


Ps. Współpraca z marką BingoSpa, która przesłała mi produkty do testów w żaden sposób nie wpływa na moją subiektywną opinię wyrażoną w poście. Zawarłam tu jedynie swoje przemyślenia, Wasze zdanie może oczywiście być odmienne.



A teraz czas na haul. Ponieważ Polska przechodzi na naziemną telewizję cyfrową uznałam, że czas najwyższy wymienić mojego kilkuletniego Sharp'a Aquosa (stan idealny - sprzedam, jeśli jest ktoś chętny) na lepszy model i nie bawić się w żadne dekodery itp. Tym oto sposobem stałam się posiadaczką 26 calowego, przepięknego telewizorka LG, co w moim mikro pokoju daje wrażenie, jakby miał cali co najmniej 46 - serio :D
Powiem Wam jeszcze coś, czego jako kobieta nigdy nie powinnam mówić - jestem chyba jakimś totalnie męskim typem, bo ze sprzętu potrafię cieszyć się jak małe dziecko, to mnie kręci, podobnie jak wszelkie bajery, które posiada (funkcje dotykowe, automatyczna poprawa jakości i dźwięku itp), ale domyślam się, że niewiele Was to interesuje, tak że już nie zanudzam :D


wybaczcie mi moje odbicie w ekranie oraz zapalniczkę, którą zapomniałam usprzątnąć do zdjęcia :P

Reszta to już zakupy zdecydowanie bardziej kobiece, ostatnio szukałam torebki w kolorze jaśniutkiej kawy z mlekiem, najlepiej z brązowymi dodatkami i wczoraj takową wreszcie udało mi się znaleźć :) Na żywo jest ok 2 tony ciemniejsza i wpada nieco w capuccino, uwielbiam ją!




Oprócz torebki, doszły mi 2 lakiery, jeden Colour Alike w odcieniu Biała Fabryka, który bynajmniej biały nie jest i niemal idealnie przypomina Orly Pure Porcelain tyle, że wpada bardziej w beżowe, niż różowe tony, a drugi zakupiony w mojej ulubionej drogerii w Ustroniu, Vipera Romantic (zdjęcie doskonale oddało właściwy odcień - jest to taka brzoskwinka z domieszką różu).





Na koniec kremik do rąk L'Occitane, dzięki 10 ml próbce otrzymanej w ramach współpracy, zapałałam do niego miłością wielką, dlatego postanowiłam sobie kupić mniejsze z dwóch dostępnych pełnowymiarowych opakowań, gdyż dla moich dłoni aktualnie nie ma nic lepszego (nawet ukochany kremik z Sorayi wysiadł) :).




Uff to by było na tyle... długa ta notka wyszła, ale mam nadzieję, że Was to nie zniechęci do czytania, pozdrawiam Was cieplutko :*

24 komentarze:

  1. sama się z nowych sprzętów cieszę, więc dołączam do męskich zajawek :D ładna torebka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, fajnie że nie jestem jedyna :D Dziękuję Madziu :*

      Usuń
  2. Uwielbiam ten krem, właśnie przed chwilką o nim napisałam :) Torebka jest świetna.
    Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go baaardzo lubię! Dziękuję za obserwację :)

      Usuń
  3. Dość ciekawa ta śmietanka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow taki tv mi się marzy właśnie 26 calowy :):) śliczne kolory lakierków i torebka :) śmietanki nigdy nie miałam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle bałam się, że będzie za duży do mojego pokoju, jednak okazał się być w sam raz. Dzięki Daguś :)

      Usuń
  5. Śmietanka ciekawa. Torebka i kolory lakierów przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Fajny, ale kryje przy 2 grubszych, lub 3 cieńszych warstwach :(

      Usuń
  7. ale mi się podoba ten brzoskwiniowy lakier, ostatnio kupowałam z tej samej serii,a tego chyba nie widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy gdzie kupowałaś, ja je dostaje tylko w Ustroniu w pełnej ofercie, w K-ce nie ma nigdzie, albo są, a ja o tym nie wiem :(

      Usuń
  8. Przypomniałaś mi że muszę wybrać jakiś kolor z CA:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie mogę polecić Tobie Białą Fabrykę :))) Jest na prawdę przepięknym odcieniem!

      Usuń
  9. Ten koralowy lakier mnie urzekl <3 no no, zacny telewizorek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam nadzieję, że mi posłuży :D

      Usuń
  10. Tez musze sobie ten krem kupic - bardzo chce go wyprobowac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można się od niego uzależnić :D

      Usuń
  11. super. wlasnie szukalem kremu do rak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest genialny, zatem polecam! :)

      Usuń
  12. bardzo fajne kolory lakierów;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie bardzo cenna. Staram się zaglądać do każdego kto zostawi komentarz, więc nie musisz mnie dodatkowo zapraszać na swój blog :) Komentarze obraźliwe, wulgarne, autopromocyjne, bądź z pyt. obserwujemy? - usuwam. Jeśli masz jakieś pytania, na każde odpowiem pod Twoim komentarzem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...