wtorek, 4 czerwca 2013

Rimmel Airy Fairy, czy faktycznie taki hit + rozpoczynam walkę o idealną cerę

Cześć Słoneczka! Dawno już nie pokazywałam Wam żadnej szminki. Dzisiaj postaram zmierzyć się z legendą, czyli słodką, dziewczęcą Airy Fairy, która swojego czasu biła na blogspocie rekordy popularności.

Mój egzemplarz zakupiłam podczas Rossmanowej promocji -40%. Zapłaciłam za nią 11 zł z groszami, więc deal całkiem udany. Pierwsze co mnie w niej zaskoczyło to dość tępa konsystencja, która opornie sunie po ustach. Nie mam problemu z suchymi wargami, a mimo to miałam kłopot, by równomiernie pokryć je kolorem. Dla posiadaczek ust suchych absolutnie się nie nada. Podkreśli wszystkie mankamenty i dodatkowo może jeszcze przesuszyć, co u mnie się zdarzyło, a używam jej bez przerwy zaledwie od kilku dni.

Opakowanie czarne, ze srebrnymi wstawkami, nie wygląda elegancko, ale nie jest też tandetne, ot proste, zwykłe, zamykane na "klik", więc na pewno nie otworzy się w torebce.



Sama pomadka jest w kolorze brudnego różu, z subtelnym, brzoskwiniowym odcieniem, bardzo ciężko jest oddać ten kolor na zdjęciu, ale wygląda mniej więcej jak poniżej. Zapach kojarzy mi się z typową gumą balonową i jest niezwykle przyjemny.




Tu kolor już naustnie:





Powiem Wam, że uwielbiam tą szminkę właśnie za kolor, gdyby nie fakt, że nieco wysusza usta, podkreśla suche skórki, włazi w zagłębienie warg i przy suchych ustach czasami zdarzy jej się zrobić mało estetyczną krechę, to byłaby to jedna z moich ukochanych pomadek. Znalazłam na nią jednak sposób i zanim pomaluję nią usta używam najpierw balsamu Carmex Moisture Plus z którym współgra idealnie. Jej trwałość nie jest jakaś super, ale nie ma też tragedii, solo wytrzymuje ponad 2h, a z balsamem w okolicach 1h.

Podsumowując, przyjemny kosmetyk, ale na pewno nie pozbawiony wad, stąd też nie do końca rozumiem wszędobylskich ochów i achów wychwalających ją pod niebiosa. Kolor to zdecydowanie jej największa zaleta i gdyby nie on, to przyznam, że niewiele ratowałoby tą szmineczkę w moich oczach.

W promocji jak najbardziej polecam ją kupić, jeśli lubicie nieprzesłodzone, ale kobiece róże, w normalnej cenie ok 20 zł uważam, że się nie opłaca.

__________________________________________________________________________________________

Czy wspominałam już, że wytaczam walkę moim niedoskonałościom? Nie? No to już nadrabiam - po konsultacji z moją Panią dermatolog, postawiłam na Biodermę Sebium Global, wraz z płynem micelarnym w gratisie, który miałam już okazję stosować. Mam nadzieję, że krem spisze się lepiej :D



Jeśli któraś z Was używała tego kremu bardzo proszę o info, jak się sprawdził i czy faktycznie przeciwdziała niespodziankom na twarzy. Aktualnie cerę mam (nie zapeszając) na prawdę ładną i zależy mi, by ten efekt jak najdłużej utrzymać, bo niebawem "te dni" i obawiam się, że w jednej chwili znowu wszystko może szlag trafić ;(

Buziaki :*

62 komentarze:

  1. mam tę pomadkę i bardzo ją lubię :). fajna i naturalna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, dlatego wiele można jej wybaczyć :D

      Usuń
  2. kolor rzeczywiście bardzo ładny, ale niestety nie akceptuję wysuszania ust czy uwydatniania suchych skórek, więc raczej się na nią nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem w stanie to zdzierżyć z balsamem jako bazą. Nosząc samoistnie za kilka dni musiałabym ją odstawić :(

      Usuń
  3. Masz sliczne usta, a kolor pomadki ladny, jakos przegapilam szal na nia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Wpisz w google Airy Fairy plus blogspot, duuużo wyjdzie wyników, można poczytać masę przenajróżniejszych opinii :)

      Usuń
  4. te ochy i achy w blogosferze były przede wszystkim nad kolorem, który pasuje każdej kobiecie, jest ona bardzo uniwersalny :)
    mam ją i też kilka innych szminek z Rimmela, bardzo sobie je chwale :)
    Ja zawsze rano(gdy wiem, że będę nakładać szminkę)robię peeling cukrowy ust oraz masuję szczoteczką do zębów, nakładam zwykłą pomadkę nawilżającą Nivea a następnie szminkę+ewentualnie błyszczyk na to i nie mam żadnych suchych skórek, usta są jędrne, elastyczne i świetnie wyglądają z tymi kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja pierwsza pomadka z Rimmela, więc nie mam porównania, ale faktycznie balsam pod spód i daje radę ;) Peeling robię rzadko, bo dotychczas nie odczuwałam takiej konieczności, ale chyba będę musiała do niego powrócić.

      Usuń
  5. również posiadam Airy Fairy, ale jakoś nie mogę się przekonać do jej używania :) wydaje mi się, że niezbyt pasuje do mojej karnacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby odcień ma uniwersalny, ale fakt - nigdy nie ma tak, by dana rzecz odpowiadała wszystkim.

      Usuń
  6. Ja też walczę z niedoskonałościami, ale nie ufam biodermie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu? Teraz mnie wystraszyłaś :(

      Usuń
  7. kolor pomadki naprawdę jest ładny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor pomadki jest boski i chyba dla niego się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz problemu z przesuszonymi wargami to polecam :D

      Usuń
  9. żałuję, że jeszcze jej nie miałam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego żałować, wszystko przed Tobą ;)

      Usuń
  10. Z tej serii mam pomadkę 006 i jestem zadowolona, Twój kolorek mi się podoba - nadaje się na co dzień

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie ta pomadka niestety daje nieco trupi efekt :D

    OdpowiedzUsuń
  12. piękny jest kolor tej pomadki ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do większości karnacji raczej powinien pasować :)

      Usuń
  13. gdybym miała kupić coś na rossmanowej promocji byłaby to ta pomadka :) Bioderme lubię zwłaszcza micela:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie micel właśnie średnio przypadł do gustu, ale że był w duopaku, to czemu nie spróbować ponownie :P

      Usuń
  14. Powodzenia w walce z niedoskonałościami! :*
    co do szminki-mam ją,ale nie pokochałyśmy się-tyle że mi akurat kolor nie odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :* Szkoda, że kolor Ci nie podpasował :(

      Usuń
  15. ładny odcień tej pomadki ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. a u mnie ten odcien sie nie sprawdzil

    OdpowiedzUsuń
  17. a mnie sie ten odceń jakoś nie podoba ;p
    wytrwałości w walce o cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. cudowny kolor,
    jestem ciekawa czy płyn będzie tak dobry jak czerwona wersja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już była u mnie na blogu recenzja tego płynu, taki sobie jest, ale dam mu jeszcze jedną szansę ;)

      Usuń
  19. Ja się z tą szminką nie polubiłam. Zwyczajnie nie mój kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oby walka była mało zacięta, życzę dobrych rezultatów :-) A co do szminki ... ja zachwytów też nie rozumiem... miałam i już nie mam, są tańsze i lepsze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marti! :*

      Co do szminki to się zgadzam, albo są podobne cenowo, a znacznie lepsze, w tej jednak skusił mnie kolor i mimo wszystko nie żałuję :)

      Usuń
  21. Ja tak samo z nią mam, w sumie fajna jest tak na co dzień, ale wkurza mnie, że muszę ciągle ją poprawiać. No i mnie jakoś specjalnie skórek nie podkreśla. Ale za cenę ok. 20 zł to ja mam choćby Barry M (no wiem że plus przesyłka), która jest trwalsza ;p tyle że takiego odcienia nie mają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcień to rzeczywiście jej najmocniejszy atut, reszta to już kwestia dyskusyjna :P

      Usuń
  22. gdzie i za ile kupiłaś zestaw Biodermy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Aptece "Blisko Ciebie" za 53 zł z groszami :)

      Usuń
  23. bardzo ładny kolorek pomadeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Z BIODERMY będziesz na pewno zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, bo tyle kasy piechotą nie chodzi :)

      Usuń
  25. pomadka mega, kolor boski i nieważne, że ma swoje minusy :P szkoda, że nie kupiłam jej jak było Rossmannowe szaleństwo -40%... a co do Biodermy to daj znać jak się sprawdzi, też mi się marzy cera idealna... może na stare lata się doczekam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe liczę na to samo :D Dam znać na pewno! :)

      Usuń
  26. Bardzo lubię Airy Fairy, zanim kupiłam myślalam, że to nic specjalnego ale moim zdaniem jej urok tkwi właśnie w tym, że jest tak totalnie uniwersalna! Jutro wezmę ją w obroty!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację, nie sposób odmówić jej wdzięku :)

      Usuń

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie bardzo cenna. Staram się zaglądać do każdego kto zostawi komentarz, więc nie musisz mnie dodatkowo zapraszać na swój blog :) Komentarze obraźliwe, wulgarne, autopromocyjne, bądź z pyt. obserwujemy? - usuwam. Jeśli masz jakieś pytania, na każde odpowiem pod Twoim komentarzem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...