środa, 23 września 2015

Mel by Melissa / Dreaming

Cześć! Tak się ostatnio rozpędziłam w pisaniu postów na blogu, że aż sama jestem zdziwiona :). Jak widać przerwa dobrze mi zrobiła, choć jak wspominałam kilka notek temu, do początku listopada może być u mnie różnie z regularnością, jednak póki co cieszę się tym, że jakoś wyrabiam i blog może kręcić się dalej :P.

Buty, które chcę Wam dzisiaj przedstawić, zakupiłam mniej więcej w okolicach maja. Dreptałam sobie w nich wiosną i latem, aż do teraz, testując zarówno w chłodniejsze dni, jak i totalny upał, przez deszcz, po błoto. Ciekawi jesteście się spisały?




Myślę, że marki Melissa nie trzeba nikomu przedstawiać. Zasłynęła produkcją butów z bardzo unikalnego tworzywa, jakim jest Mel-flex, czyli połączenia kauczuku i plastiku. Wydawać by się mogło, że z racji właśnie tego tworzywa, owe buty będą najbardziej niewygodne na świecie, jednak nic bardziej mylnego. Materiał bowiem jest niezwykle miękki i podatny, dzięki czemu idealnie dopasowuje się do kształtu każdej stopy, nawet tak szczupłej jak moja. Nic więc dziwnego, że pokochały je gwiazdy i celebryci na całym świecie.

Butki na które się zdecydowałam, to granatowe baleriny z beżowymi wstążeczkami, z linii Dreaming. Na początku totalnie nie byłam przekonana, czy są to aby na pewno buty dla mnie, ponieważ pomimo wstępnej wygody, kiedy to po raz pierwszy przymierzałam je w sklepie, bałam się otarć i pęcherzy w następstwie dłuższego chodzenia, gdyż niestety jestem posiadaczką bardzo, ale to bardzo wrażliwych pod tym kątem stóp i źle dopasowane obuwie potrafi wyrządzić mi niezłą masakrę. Jednak ostatecznie uznałam, że w razie gdybym nie była z nich zadowolona, po prostu je odsprzedam na Allegro i tym oto sposobem za kwotę 159 zł stałam się posiadaczką butów z gumy :).




Po przyjściu do domu od razu postanowiłam je wypróbować, idąc na krótki spacer. Już po pierwszych paru metach wiedziałam, że będzie to miłość na dłużej. Buty okazały się być niezwykle wygodne i komfortowe w noszeniu. Nawet podczas największych upałów, nie było mowy o tworzeniu odparzeń czy odcisków. Jedyne co zaobserwowałam to to, że na temperatury powyżej 25 C nie do końca się nadają, bo jako, iż jest to sztuczny materiał i skóra pod nim nie oddycha, stopy mocno się pocą, pomimo że na codzień nie mam najmniejszego problemu z nadpotliwością stóp. Jednak co ciekawe, nawet w przypadku, kiedy założymy je na żar lejący się  z nieba i stopy będą nam w środku dosłownie pływać, po ich wyjęciu nie zabijemy nikogo przykrym zapachem, ponieważ jak wspomniałam wyżej - melisski są zapachowe (pachną gumą balonową), przez co bardzo skutecznie redukują nieprzyjemny zapach.

W przypadku ich zabrudzenia lub zakurzenia, nawet takiego najbardziej opornego, wystarczy woda z mydłem, aby przywrócić je do stanu pierwotnego. Zdjęcia, które widzicie powyżej były robione dziś, po kilku miesiącach solidnego chodzenia, a mimo to stan określiłabym na idealny, gdyż w ogóle nie widać zużycia, poza drobnymi ryskami na złotych serduszkach.



Bardzo podoba mi się w nich to, że są na tyle uniwersalne, iż nadają się zarówno do codziennego latania po mieście, jak również do nieco elegantszego stroju, w którym możemy mieć buty na płaskim. Są stonowane, a mimo to przykuwają uwagę, przez co wielokrotnie zdarzyło mi się słyszeć, że wybrałam fajny model.

Ogólnie jestem z ich posiadania bardzo, ale to bardzo zadowolona i chętnie zaopatrzyłabym się w kolejną parę, co z pewnością uczynię. Warto polować na wyprzedaże, gdyż wtedy można je dostać poniżej ceny regularnej. Ja swoje zakupiłam stacjonarnie w sklepie Zebra w Silesia City Center w Katowicach. Serdecznie Wam je polecam! :)

48 komentarzy:

  1. Wyglądają przecudnie, aż z chęcią założyło by się je na stópki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i pobiegło w siną dal, chodzić można w nich godzinami :)

      Usuń
  2. Meliski piękne same w sobie, ale nie lubię za bardzo takich dużych kokardek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oczywiście rzecz gustu :) Mnie z kolei urzekły właśnie te kokardeczki *.*

      Usuń
  3. Śliczne i wyglądają na porządnie zrobione

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są bardzo dokładnie wykonane :)

      Usuń
  4. O kurde, jakie urocze buciki :D Bardzo mi się podobają ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Moim zdaniem jak najbardziej warto się zaopatrzyć chociaż w 1 parę :)

      Usuń
  5. Jak średnio jestem przekonana wizualnie do melissek to te są ładne. Chodziłabym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że się podobają :)

      Usuń
  6. Są prześliczne! Ja mam kalosze meliski i są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno! To najwygodniejsze buty ever! :)

      Usuń
  7. Są śliczne! Jestem zauroczona Melissami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, na początku tak się im opierałam i co? I chcę więcej! :)

      Usuń
  8. jakie śliczne! ja też chcę takie same :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczne! Kolor cudny, a kokardka urocza :) I w dodatku zapachowe - to dopiero bajer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I do tego wygoda! Mają wszystko to, co idealne buty mieć powinny :)

      Usuń
  10. Śliczne są :) Ja nie mam jeszcze melisek, jednak bardzo chciałabym je kiedyś mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Warto się zaopatrzyć przynajmniej w 1 parę, bo te butki są na prawdę świetne, pomimo tego, że nie polecam je na upał :)

      Usuń
  11. ale supcio, bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze obawiam się, że stopa będzie mi się w nich ślizgać, w końcu to guma. Ale może kiedyś i ja się skuszę na oryginalne Meliski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślizga się, ale tylko podczas wysokiej temperatury, w okolicach 20 stopni i poniżej, nie ma opcji :)

      Usuń
  13. Są na prawdę piękne - pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Są przepiękne choć ilu ludzi tyle opinii na ich temat. Bez wątpienia ten model jest jednym z ciekawszych a ja sama mam ogromną ochotę aby kupić je ale już na następny sezon;) Obawiam się jedynie tego pocenia bo w bardzo upalne dni niestety moje stopy lubią się pocić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tych butkach niestety może mieć to miejsce. Jedyne wyjście wtedy to zakładać je jedynie na chłodniejsze dni, bo dyskomfort spowodowany nadmierną temperaturą i tym samym poceniem, może być spory :(

      Usuń

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie bardzo cenna. Staram się zaglądać do każdego kto zostawi komentarz, więc nie musisz mnie dodatkowo zapraszać na swój blog :) Komentarze obraźliwe, wulgarne, autopromocyjne, bądź z pyt. obserwujemy? - usuwam. Jeśli masz jakieś pytania, na każde odpowiem pod Twoim komentarzem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...