środa, 1 czerwca 2016

Najlepsze konturówki na świecie za grosze!

Hej, hej! Konturówki z Essence, bo to o nich będzie dzisiaj mowa zagościły u mnie w zeszłym roku, kiedy to z polecenia skusiłam się na pierwszą z nich, czyli Cute Pink 07. Wiedziona bardziej ciekawością, niż chęcią posiadania, byłam do nich nastawiona całkowicie neutralnie, bo w końcu jakiegoż efektu można oczekiwać za zawrotną cenę w okolicach 5 zł? Ano jak się okazało, bardzo dobrego! :) Już po pierwszych testach, całodniowym noszeniu i wysuniętych z tego tytułu wnioskach, następnego dnia czym prędzej pobiegłam do drogerii kupić pozostałe kolory, które mnie interesowały, gdyż produkty te sprawiły, że mój makijaż ust zyskał nową, lepszą jakość! :)



Co warto wspomnieć, jakiś czas temu Essence postanowiło "ulepszyć" konturówki i niestety zmieniło ich formułę ;(. Konturówki, które udało mi się zakupić i które są znacznie bardziej kremowe, posiadają szare skuwki (jeszcze gdzieniegdzie można je dostać, ale trzeba się spieszyć, bo asortyment jest błyskawicznie wymieniany), natomiast nowe, mające o wiele bardziej twardą, tępą i tym samym nieprzyjemną konsystencję, w moim odczuciu nie nadającą się do położenia ich na całe usta, mają skuwki w kolorze trzonka, dlatego podczas zakupów warto zwrócić na to uwagę, by się nie pomylić.

Konturówki te doskonale sprawdzają się nie tylko w przeznaczonej im funkcji, ale także jako baza pod pomadkę, dzięki czemu znacznie przedłużają jej trwałość. To dzięki nim, a konkretnie odcieniom Cute Pink, Wish Me A Rose oraz Honey Berry, mogę spokojnie nosić znienawidzony przeze mnie kolor szminki MAC, czyli Cream Cup, gdyż tak zmieniają jej odcień, że przy moim typie urody, taka kombinacja prezentuje się obłędnie i trzyma przy tym o wiele dłużej, niż pomadka nałożona solo :).



Dobrym posunięciem marki Essence było też to, by stworzyć "kredkę - niewidkę", czyli bezbarwną konturówkę, do której możemy dobierać dowolną szminkę mając pewność, że nic nam się nie wyleje poza kontur ust. Świetna sprawa, zwłaszcza dla osób, które chciałyby zaoszczędzić miejsca w kosmetyczce, a bez użycia konturówki nie wyobrażają sobie swojego make upu :P.

Zatem podsumowując: Kredeczki są krótko mówiąc boskie! Piękne kolory, trwałość, możliwość używania zarówno jako konturówki, samodzielnej pomadki oraz jako bazy pod szminkę, komfort używania i rewelacyjna cena w stosunku do jakości, to wszystko co najlepsze w tym produkcie. Wady? Żadnych! Rzadko to piszę, ale na prawdę nie doszukałam się żadnych wad, może jedynie taką, że po całodniowym noszeniu w postaci bazy, odczuwam delikatne ściągnięcie ust, ale przesuszenia nie odnotowałam. To genialny kosmetyk, dlatego jeśli jeszcze gdziekolwiek uda Wam się je dorwać, to bierzcie w ciemno, bo jestem pewna, że znacznej większości z Was przypadłyby do gustu! :)

Udanego dnia moi Kochani! :) Zapominalskim przypominam, że dziś obchodzimy Dzień Dziecka, także tym bardziej życzę każdemu z Was, przynajmniej dziś, dziecięcej radości w sercu, oby trwała jak najdłużej! :*

28 komentarzy:

  1. Piękne kolory :)
    Nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie, z całego serducha polecam! :)

      Usuń
  2. nie używam konturówek aktualnie, ale będę pamiętać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogą też służyć jako pomadka (choć wyglądają ciutkę "sucho" na ustach solo) lub jako baza pod ulubioną szminkę ;)

      Usuń
  3. o dobrze wiedziec, bo tych nigdy nie miałam ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zatem nadzieję, że jeszcze gdzieś uda Ci się dorwać te z szarymi skuwkami :P

      Usuń
  4. Mam wersję transparentną i jakieś dwa odcienie, ale rzadko maluję usta ;) Mam jeszcze stare wersje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że udało Ci się złapać jeszcze "nieulepszone" wersje, bo te nowe są krótko mówiąc do bani z tego co widziałam :(

      Usuń
  5. Konturówki z Essence najlepsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne kolory, ja akurat konturówek w ogóle nie używam a chyba powinnam to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem warto spróbować, tym bardziej, że cena jest super niska!:)

      Usuń
  7. mam kilka konturówek, ale z Essence jeszcze nie kupowałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także miałam jedną z Golden Rose i dwie z Catrice, ale to były dziadostwa w porównaniu do tych :)

      Usuń
  8. Mam takie same co TY, tylko nie mam Femme Fatale i uwielbiam je. Niestety w Bydgoszczy już nigdzie nie mam tej starej wersji, a nowa jest o wiele słabsza(((( Nie wiem, po co ulepszać coś tak doskonałego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Również dziwię się, że producenci próbują ulepszać najczęściej te kosmetyki, które najbardziej odpowiadają klientom. Wielka szkoda :(

      Usuń
  9. Tez uwielbiam konturówki z Essence ;) Mam w kolorze nude i jest świetna na codzień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że i u Ciebie się sprawdzają tak wspaniale, jak u mnie :)

      Usuń
  10. 07, 12 i 15 bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja coś czuję, że Cute Pink pójdzie mi najszybciej :)

      Usuń
  11. Dużo pozytywnych opini czytałam o tych konturówkach.Nie moje kolory ale skusiłabym sie na jedna dla próby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem warto spróbować, o ile jeszcze uda Ci się je gdzieś złapać w starszej wersji, bo z tym jest najciężej :( Kolorów do wyboru było rzecz jasna więcej, ale niestety innych już nie udało mi się upolować :(

      Usuń
  12. muszę je kupić, kolory są cudowne i cena niska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakość rewelacyjna! Koniecznie musisz je wypróbować :)

      Usuń
  13. Muszę wypróbować, bo niewiele miałam z tej marki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka jako marka wybitna nie jest, ale mają kilka perełek w ofercie :)

      Usuń
  14. Mam 3 konturówki z Essence m.in. Cute Pink, ale właśnie tą nową wersję :( ale po uprzednim nałożeniu jakieś balsamu na usta znacznie lepiej się je aplikuje:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie używam konturówki. Mam ich kilka, ale szkoda mi rano czasu na obrysowywanie ust konturówką. Z resztą obecnie najczęściej wybieram matowe pomadki, a one dobrze trzymają kontury nawet cały dzień, więc konturówka nie jest niezbędna.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie bardzo cenna. Staram się zaglądać do każdego kto zostawi komentarz, więc nie musisz mnie dodatkowo zapraszać na swój blog :) Komentarze obraźliwe, wulgarne, autopromocyjne, bądź z pyt. obserwujemy? - usuwam. Jeśli masz jakieś pytania, na każde odpowiem pod Twoim komentarzem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...