środa, 19 lutego 2014

Pierwsze wrażenia: Chyba odkryłam IDEAŁ!!! Najlepszy peeling do twarzy ever!

Cześć! Dzisiaj miała być notka o czymś kompletnie innym, ale nie mogłam, normalnie nie wytrzymałam i musiałam podzielić się z Wami wrażeniami na temat bodajże jedynego kosmetyku w kwestii pielęgnacji, który zachwycił mnie sobą doszczętnie, co cna i kompletnie!!! Nie mogę wystawić mu pełnej recenzji, bo użyłam go dopiero 1 raz, ale to co zrobił z moją twarzą już po pierwszym użyciu to ooooo ludzieeee! Po prostu muszę zdać Wam relację i proszę o wyrozumiałość nad moimi zachwytami, ale czegoś takiego jeszcze nie było mi dane przeżyć :D. Wdech, wydech, wdech, wydech... do rzeczy.



Moje cudo znalazłam w pudełku PinkJoy, o którym była mowa całkiem niedawno, bo 2 notki temu. Powąchałam, spróbowałam na ręce, myślę "chyba będzie fajny" i odłożyłam czekając na nadarzającą się okazję. Już dwa dni później miałam pretekst, aby go wypróbować, ponieważ zauważyłam na mojej buźce kilka odstających skórek, zwłaszcza w okolicy nosa, na prawym policzku i na czole. Do tej pory świetnie sprawdzał się na mojej twarzy peeling drobnoziarnisty z Perfecty, który jest dość ostry i dobrze radził sobie z usuwaniem owych skórek, jeśli się takowe pojawiały. Jednak to, co zrobiła rosyjska morelka to już mistrzostwo świata! Nałożyłam na zwilżoną twarz tyle kosmetyku, ile zaleca instrukcja na opakowaniu i przystąpiłam do złuszczania, używając w tym celu płatka kosmetycznego, wykonując okrężne ruchy po całej powierzchni swojej mordki.



O Jezusicku! Jak mnie te drobinki drapały, ale to super, bo wręcz ubóstwiam mocne zdzieraki, nie tylko do twarzy, ale i ciała również. Cały zabieg uprzyjemniał przepiękny, jak dla mnie zapach moreli. Gdybym miała go porównać, to bardzo przypominałby mi perfumy Miracle od Lancome. Jest mydlany, nieco owocowy, słodki, jednak idealnie wyważony. Rozkosz dla mojego nosa!

W ciemnej bazie zatopione są tysiące maleńkich, bardzo ostrych drobinek, które genialnie złuszczają martwy naskórek, dlatego wystarczy niewielka ilość, by peeling okazał się skuteczny, co też przekłada się na jego wydajność.




To co ujrzałam już po zmyciu całości, to była jakaś magia! Twarz bez najmniejszych odstających skórek, maksymalnie wygładzona, wszelkie nierówności (zwłaszcza na czole, z którym się borykam od dłuższego czasu) wyrównane, zaskórniki na nosie ledwo co widoczne, skóra napięta i sprężysta, nie ściągnięta, a do tego wszystkiego pięknie pachnąca. Padłam! Jako, że cały zabieg wykonywałam wieczorem, skóra była delikatnie zaczerwieniona i obawiałam się, czy abym nie przesadziła z tarciem, ale na następny dzień nie było już najmniejszego śladu, a skóra nadal była w idealnej kondycji, co utrzymuje się do dzisiaj, czyli 2 dzień po aplikacji.

Jestem bardzo, ale to bardzo miło zaskoczona, aż tak pozytywnym jego wpływem na moją skórę, chociaż jak pisałam na początku, są to tylko moje pierwsze odczucia, jednak jeśli taki stan rzeczy będzie utrzymywał się dalej, to spokojnie będę mogła stwierdzić, że znalazłam kosmetyk w pełni idealny i jeśli tylko będzie można go zakupić np. poprzez stronę PinkJoy, to bez wahania zdecyduję się na kilka tubek.

Właśnie, odnośnie tubki, jest mała, świetnie leży w dłoni, ma ciekawą, kolorową szatę graficzną, podobnie z resztą, jak kartonowe opakowanie i mamy na niej podaną informację, że mieści w sobie 50 ml kosmetyku, który jest ważny 6 m-cy od otwarcia.



Na koniec jak zawsze podaję skład:



Zdaję sobie sprawę, że może nie jest idealny, ale co mnie to obchodzi, skoro tak genialny wpływ wywarł (co prawda jednorazowo) na moją skórę? Zobaczymy, jak dalej się spisze, ale na razie jest lepiej, niż super i oby ta bajka trwała, jak najdłużej, bo inaczej przylecę do Was z editem :P Dodam jeszcze na koniec, że recenzja NIE JEST sponsorowana.

Znacie to cudo? Macie swój ideał w kategorii pielęgnacji twarzy? Miłego dzionka :***

49 komentarzy:

  1. Widać że ma dużo ziarenek :) Mi obecnie bardzo pasuje peeling 3w1 z under20 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam go :P Ale chyba póki co nie będę szukała zamiennika, nooo... może tylko w przypadku gdy mi się znudzi, albo przy dłuższym używaniu wyjdzie, że coś jednak nie gra :P

      Usuń
  2. Jestem ciekawa jak będzie dalej, jeśli tak dobrze to sobie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co trzeba czekać, aż pojawi się na stronie PinkJoy bo szukałam na allegro i ebay i nie ma :(((

      Usuń
  3. Ale zachwyty :) ciekawa byłam tych kosmetyków z PinkJoy i widzę, że nie zawodzą.
    Ja na razie mam swój cudowny zdzierak z Sorayi też z morelami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak będzie z resztą, ale ten kosmetyk jest akurat genialny :D

      Usuń
  4. Ja teraz wole enzymatyczne, ale super, ze się spisał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na nie enzymatyczne nie działają :( Muszę czuć porządne zdarcie to wiem, że jest ok :P

      Usuń
  5. Wydaje się być świetny, niestety na mojej cerze takie mocne zdzieraki się nie sprawdzają. Mam zbyt wrażliwe naczynka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ten się u Ciebie nie sprawdzi, bo naczynka mogłyby zwariować i popękać ;/

      Usuń
  6. Widać po drobinkach, że niezły z niego ździerak :) Obecnie używam nowego wybielającego z Lirene, ale w przyszłości dam szansę Twojemu ulubieńcowi.
    Śliczne pazurki ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyków wybielających nie lubię, bo się ich boję :( Dziękuję :*

      Usuń
  7. świetnie zdziera i pachnie znacznie przyjemniej od tego z soraya. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest obłędny, mogłabym niuchać non stop :D

      Usuń
  8. Lubię takie mocne peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie ten peeling najbardziej mnie interesował z PinkJoy i... widzę miałam nosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe ja również, widać obie mamy niezawodną intuicję kosmetyczną ;)))

      Usuń
  10. tez go uwielbiam! jest moim stalym programem w pielegnacji!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim chyba też zostanie, bo takiego czarodzieja jak żyję to nie spotkałam :D

      Usuń
  11. No rewelacja!! Po takiej recenzji mam ochotę na peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wspaniały, zdecydowanie warto go wypróbować, jeśli tylko nadarzy się okazja :)

      Usuń
  12. samo opakowanie kusi, wiosennie tak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo wiosennie :D Nawet powiedziałabym, że letnio :)

      Usuń
  13. pierwszy raz o nim słyszę, ale zapowiada się fajnie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że tak ciężko go dostać w PL :(

      Usuń
  14. gdzie można kupić i ile kosztuje ;D bo zapowiada sie rewelacyjnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba śledzić stronę www.pinkjoy.pl. bo tam ma się wkrótce pojawić, a w jakiej cenie to nie mam pojęcia :P

      Usuń
  15. O proszę zaskoczyłaś mnie tak dobrą opinią... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak coś jest świetne, to trzeba chwalić :P

      Usuń
  16. Zdecydowanie się za nim rozejrzę ;)

    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko już będzie możliwość to zachęcam :) Trzeba szerzyć dobrą nowinę hihi ;)

      Usuń
  17. coś dla mnie, chcęęę go :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już chciałabym kolejną tubę, aby tylko mi go nie brakło :P

      Usuń
  18. jeszcze takiego nie próbowałam - aczkolwiek szukam od dłuższego czasu peelingu prawdziwego do twarzy, a nie takich jakby to nazwac delikatnisi, co chyba peelingu na oczy nie widzialo ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz moc, to ten jest dla Ciebie, byle szybko się pojawił na stronie PinkJoy :)

      Usuń
  19. uwielbiam takie zdzieraki :) wydaje się mieć więcej ziarenek peelingujących od mojego ulubionego Lirene

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma ich całe mnóstwo, chyba najwięcej spośród wszystkich stosowanych przeze mnie :P

      Usuń
  20. też mam ten zdzierak...i jak narazie lubię go ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wkrótce pokochasz :D Jest genialny!!!

      Usuń
  21. Skoro lubisz ostre zdzieraki to gorąco polecam scrub do twarzy marki yves rocher, która także posiada w swoim asortymencie peeling z pestek moreli. Ja go osobiście bardzo polubiłam. Twój zdzierak też zapowiada się zachęcająco ale czy nie będzie problemu z jego dostępnością w naszym kraju?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie bardzo cenna. Staram się zaglądać do każdego kto zostawi komentarz, więc nie musisz mnie dodatkowo zapraszać na swój blog :) Komentarze obraźliwe, wulgarne, autopromocyjne, bądź z pyt. obserwujemy? - usuwam. Jeśli masz jakieś pytania, na każde odpowiem pod Twoim komentarzem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...