niedziela, 9 lutego 2014

Ultimate Mascara Mary Kay

Cześć! Witam Was w leniwą niedzielę, jak Wam mija weekend? Mnie raczej spokojnie i sympatycznie. Wzięłam się niedawno za czytanie książki o której mam nadzieję niebawem Wam opowiedzieć, jednak dzisiaj przychodzę do Was z kosmetykiem, co do którego właściwie nie wiadomo co napisać, gdyż moje wrażenia są bardzo sprzeczne.

Mowa o mascarze dość wysokopółkowej marki Mary Kay, pod nazwą Ultimate Mascara. Jej zadaniem jest wydłużenie, zagęszczenie i zwiększenie objętości rzęs nawet 5-krotnie. Moich nie zwiększyła nawet podwójnie, ale o tym nieco dalej.

Co do opakowania, to jakie jest każdy widzi, nie ma się co za bardzo rozpisywać. Jak dla mnie wygląda dość elegancko, nie bazarowo i pewnie leży w dłoni.




Tusz ten posiada raczej wodnistą konsystencję, która podejrzewam, że prędko się nie zmieni, o ile w ogóle (posiadam go od początku grudnia i wciąż jest taka sama, mimo dość częstego używania). Ma przyjemny, jak na tego rodzaju produkt zapach i szczoteczkę, jaką lubię - "włosową" - bo za silikonowymi średnio przepadam.



Co obiecuje nam producent:
" * Dociera do nawet najmniejszych, trudno dostępnych rzęs
* Najbardziej pogrubiający, wydłużający i zwiększający objętość rzęs Tusz Mary Kay®.
* Jego wyjątkowa formuła sprawia, że są one ekstremalnie grube, gęste i nie sklejają się.
* Efekt zwiększenia objętości, pogrubienia i wydłużenia rzęs utrzymuje się przez cały dzień.
* Jest trwały. Nie ściera się, nie kruszy, nie rozmazuje i nie odpada podczas noszenia.
* Nie zbryla się, dlatego rzęsy wyglądają wyjątkowo gładko.
* Rzęsy są intensywne i widoczne od podstawy do końca.
* Piękne, pełne i kuszące rzęsy przez cały dzień."

Moje wrażenia, jak wspomniałam na początku, są dość sprzeczne, ponieważ mascara ta nie spowodowała u mnie efektu WOW, do którego jestem przyzwyczajona stosując tusze innych marek. W moim odczuciu ma po równi tyle samo wad, jak i zalet. Nadaje się raczej do makijażu dziennego, ponieważ nie pogrubiła moich rzęs, a jedynie ładnie wymodelowała, delikatnie wydłużyła oraz oczywiście nadała kolor, bo co do intensywności czerni nie można się przyczepić. Niestety rzęsy zostały posklejane, więc po użyciu byłam zmuszona użyć grzebyczka do rozczesywania, co nie ukrywam robię rzadko i dość niechętnie, gdyż równie rzadko mi się to przytrafia stosując inne tusze. Na plus jest jednak fakt, że mascara równomiernie rozprowadza się na rzęsach, nie odbija się pod łukiem brwiowym i jest bardzo trwała. Podczas aplikacji nie tworzą się grudki, a w ciągu dnia można zapomnieć o użyciu lusterka, ponieważ jeszcze nie zdarzyło mi się, aby się osypała, czy rozmazując spowodowała efekt "pandy", co dość często przytrafia mi się podczas używania mascar innych marek. Ponad to nie uczuliła mnie, nie spowodowała łzawienia, czy pieczenia oczu, co również ostatnio kilkukrotnie mi się przydarzało. Demakijaż także jest przyjemnością, ponieważ mascara mimo swojej trwałości, świetnie schodzi w kontakcie z płynem micelarnym. Warto też na koniec podkreślić, że kosmetyki Mary Kay nie są testowane na zwierzętach!

Tutaj efekt zaraz po użyciu kosmetyku:



Jak widzicie, sama nie wiem co o niej sądzić, niby częściowo obietnice producenta zostały spełnione, ale jednak nie do końca. Patrząc na cenę, która wynosi na dzień dzisiejszy 69 zł, jest to dość sporo i uważam, że jak na tą kwotę, spokojnie można poprzebierać pośród przeróżnych jakościowo produktów i wybrać ten, który akurat odpowiada nam najbardziej z uwagi na efekt, jaki chcemy osiągnąć. Ja zmuszona jestem stosować tą mascarę wyłącznie do lekkich makijaży, dziennych, gdyż do innych w moim przekonaniu się nie nadaje, a jednak jestem zwolenniczką mocno podkreślonych rzęs.

Gdybym miała jej wystawić ocenę 0-10 byłaby to 6, ani mnie ziębi, ani grzeje, szału nie ma, ot poprawna mascara za spore pieniążki. Z efektu końcowego nie do końca jestem zadowolona, więc na pewno nie kupię jej ponownie. A Wy co uważacie na jej temat?

Miłej niedzieli Kochani moi :*

42 komentarze:

  1. wyglada niezle, ale za takie pieniadze mozna sobie kupic ze trzy maskary,ktore dadza ten sam efekt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo myślę, albo też jedną, ale taką która nam przypasuje w 100%.

      Usuń
  2. miałam kiedyś jakiś tusz od nich (chyba lash love) porażka.. nie wiem z czego to jest robione, bo po roku konsystencja nadal była jak woda :/ bez przerwy odbijał się na górze i na dole, sklejał rzęsy, koszmar!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Acha, czyli nie mam na co liczyć, że przynajmniej lekko zgęstnieje ;/ No nic, ważne, że chociaż się nie odbija :P

      Usuń
    2. hehe ;) no na to wygląda ;) ale chociaż jakiś plus w nim widzisz, ja w swoim nie widziałam żadnych :D :*

      Usuń
    3. Zazwyczaj staram się widzieć zawsze jakieś plusy ;)

      Usuń
  3. prezentuje się całkiem ok, ale jak dojdzie do tego cena to faktycznie tak jak mówisz nie powala ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. A mnie tak sobie, zawsze może być lepiej ;)

      Usuń
  5. nie miałam go i raczej bym nie chciała.. ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka świetna, ale ten kosmetyk taki sobie :(

      Usuń
  6. Efekt ładny, ale za droga, mascarą za 10 zł, taki efekt uzyskam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to jak najbardziej możliwe :P

      Usuń
  7. Nie ma szału masz racje.Jednak Twoje rzęsy są po niej piękne. Ja używam Bourjois Twist i go uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Maju :* Burżujkowej mascary nie miałam jeszcze ;)

      Usuń
  8. nie znam kosmetyków MK .., ale tusz dosc fajnie wyglada mówiac szczerze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, tak jak pisałam w notce, niby jest ok, ale wad i zalet po równo więc sama nie wiem co o nim myśleć :(

      Usuń
  9. za tą cenę to szału nie ma

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Fajna marka, ale jak widać ta mascara jest deczko zawyżona cenowo, przynajmniej jak dla mnie :P

      Usuń
  11. Lash Love jest chyba fajniejsza :) Ale ogólnie za połowę tej ceny można mieć np. tusz MF, który jest lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety cena jak dla mnie za wysoka jak na maskarę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie również, no chyba, że powalałaby jakością :P

      Usuń
  13. Bardzo naturalny efekt. Też wolę mocniejsze rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie zbyt naturalny, ale jakoś trzeba ją wykończyć :P

      Usuń
  14. Bardzo ładnie prezentuje sie na oku, nie kruszy sie, nie ciągnie sie widać ze równomiernie sie rozprowadza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko szkoda, że skleja i nie pogrubia nic a nic ;(

      Usuń
  15. cena za wysoka do tego co obiecuje producent, bo tylko obiecuje a nie spełnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częściowo spełnia, ale tylko częściowo i to jest ten ból za taką kasę :(

      Usuń
  16. Cena jest bardzo wysoka, a jednak nie takiego efektu ja bym oczekiwała.
    Dior - Diorshow to jest tuż i od czasu do czasu pozwalam sobie na niego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej już chyba zainwestować w takiego Diora i być zadowolonym, niż ten co ja mam i narzekać :P

      Usuń
  17. Miałam styczność z innymi kosmetykami Mary Kay i jedne są takie, że aż chce się powiedzieć "wow" inne tylko przeciętne, mi w tej mascarze podoba się głęboka czerń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również, owszem ma parę zalet, ale to za mało, jak na taką cenę ;/

      Usuń
  18. Chyba w tej cenie można kupić 3 dobre tusze innych marek :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie bardzo cenna. Staram się zaglądać do każdego kto zostawi komentarz, więc nie musisz mnie dodatkowo zapraszać na swój blog :) Komentarze obraźliwe, wulgarne, autopromocyjne, bądź z pyt. obserwujemy? - usuwam. Jeśli masz jakieś pytania, na każde odpowiem pod Twoim komentarzem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...