czwartek, 3 kwietnia 2014

Do flirtu, gotowa, START! / Ralph Lauren, Ralph

Cześć Kochani! Dzisiaj wracam do tematu perfum, które jak wiecie darzę miłością wielką. Uwielbiam poznawać nowe zapachy, a te które już znam, okrywać na nowo. Właśnie po raz drugi zdecydowałam się wrócić do pozycji, której pierwszy raz użyłam bodajże koło 2008 roku (dokładnie nie pamiętam, ale jakoś w tym okresie), a która bezsprzecznie mocno wbiła się w moją pamięć z uwagi na swoją nietuzinkowość.

Bo oto drogie Panie i drodzy Panowie mała, wydawać by się mogło, totalnie zwykła buteleczka, w kolorze turkusu, skrywa wszystko to, czego aktualnie potrzebuję, by idealnie odzwierciedlić mój stan ducha :).

No dobrze, ale zacznijmy od początku. Opakowanie jest totalnie zwykłe, jak na mój gust aż za bardzo, ale tym samym bezpretensjonalne - nie ma się do czego przyczepić. Na pierwszy rzut oka zdawać by się mogło, że są to perfumy ze średniej półki, jednak wystarczy pierwsze psiknięcie na nadgarstek, by wiedzieć, że oto mamy przed sobą prawdziwą bombę zapachową.




Ralph, jak to z facetami bywa, od pierwszego momentu uderza swoją intensywnością mimo, że jest to tylko eau de toilette. Wersji de perfume niestety nie ma, ale szczerze mówiąc, aż boję się myśleć, co by było, gdyby takowa istniała - ból głowy murowany! Chwilę po rozpyleniu, zapach się uspokaja, przestaje przyduszać i zaczyna roztaczać swój urok. Flirciarski, zalotny i niejednoznaczny. Kojarzy mi się zdecydowanie z wiosną, latem, ciepłym powietrzem i lekkim szaleństwem, ale takim z umiarem. Jest też przy tym dość elegancki, choć zarazem niezbyt formalny. Gdyby mógł mówić na pewno usłyszałabym od niego coś w tym rodzaju "Hej, co tak stoisz, zakładaj sukienkę, szpilki i śmigaj na randkę, pamiętaj - jesteś piękna!". Bo perfumy te zdecydowanie upiększają, oj tak! Mając je na sobie czuję się jak typowa kobieta przed 30, młoda dziewczyna, z apetytem na życie, dobrze czująca się w swojej skórze. Są zachęceniem do zabawy, flirtu i zrobienia czegoś zwariowanego, ale przy tym przypominają, że jest się już kobietą, a nie dziewczynką, dlatego widziałabym je głównie dla przedziału wiekowego 25-40. Dla młodszych dziewczyn, mimo całej swojej lekkości może okazać się za poważny, natomiast dla starszych, nieco zbyt dziewczęcy, a tym samym może odrobinę infantylny? Przepięknie rozwija się na mojej tworząc zróżnicowany bukiet, który utrzymuje się przez długi czas, bo w zasadzie od rana do samego wieczora.

Nuty głowy:
frezja, jabłko, mandarynka, osmanthus
Nuty serca: 
osmanthus, boronia, frezja, magnolia
Podstawa:
piżmo, irys, frezja

Ogromnie żałuję, że nie są już do dostania w Polsce (przynajmniej ja się z nimi nie spotkałam już od dawna w żadnej perfumerii), dlatego warto je sprowadzać z zagranicy, bo portalom takim jak Allegro nie do końca ufam jeśli chodzi o perfumy i nie zdecydowałabym się na kupno za ich pośrednictwem bojąc się, że się zwyczajnie natnę.



Zdecydowanie i w 100% polecam je Waszej uwadze jeśli tylko będziecie miały okazję sie z nimi spotkać. Ich cena wynosi ok 220 zł za 50 ml, ale moim zdaniem i tak warto :).

Znacie ten zapach? Jakie aromaty preferujecie na lato? Buziaki :*

24 komentarze:

  1. Zapach znam - sympatyczny, kojarzy mi się z latem.
    Sama na lato lubię roślinne zapachy, kojarzące się z latem i wakacjami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie najbardziej roślinna jest Balenciaga l'Essence - sam mech, i wilgotny las :D Uwielbiam, ale raczej na jesień/zimę, muszę go sobie sprawić w tym okresie :D

      Usuń
  2. Nie znam Ralpha, a wierzę że fajny z niego facet :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tego zapachu, ale przyjrze mu sie z bliska przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go uwielbiam i każdemu polecam chociaż powąchać, by wyrobić sobie własną opinię :)

      Usuń
  4. Ralph to były pierwsze perfumy w moim życiu. Wracam do nich co jakiś czas, za każdym razem z radością.
    Mam do nich wielki sentyment...
    Ja kupuje na Allegro albo na bezcłówkach na lotniskach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je dostałam od mojego byłego faceta, ale nie kojarzą mi się z nim (na szczęście, hehe ;)).
      Bezcłówki też dobre miejsce ;)

      Usuń
  5. Napisanie recenzji o perfumie to nie lada wyzwanie, także gratuluję Ci tego, pięknie opisałaś jego zapach. Kurczę, szkoda, że nie dostanę go w takiej Sephorze czy Douglasie.. ajajaj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O perfumach!!! Aaaaa sorry, ale mam zboczenia językowe :P
      Dziękuję ślicznie :* Też żałuję, że go od nas wycofali, bo zapach jest śliczny i raczej jedyny w swoim rodzaju, gdyż ciężko znaleźć coś podobnego :(

      Usuń
  6. Chciałabym poznać ten zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko będziesz miała okazję, nie wahaj się :)

      Usuń
  7. Twoja recenzja sprawia, ze mam ochotę ich spróbować, szkoda jednak, ze nie są do dostanie w Polsce, ale moze przy okazji wyjazdu zagranicę pójdę poszukać ich w perfumerii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Cieszę się, że recka się spodobała :)

      Usuń
  8. Nie słyszałam o tych perfumach jakbym miała je kupić musiałabym koniecznie najpierw powąchać :D

    http://grapverutkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nigdy nie kupuję w ciemno, inaczej już od kilku lat męczyłabym Chanel no 5 ;)))

      Usuń
  9. Znam ten zapach, i jak najbardziej mogę poprzeć Twoją opinię. Muszę też przyznać, że Twój były miał dobry gust ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe a no miał, tutaj nie mogę zaprzeczyć :P

      Usuń

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie bardzo cenna. Staram się zaglądać do każdego kto zostawi komentarz, więc nie musisz mnie dodatkowo zapraszać na swój blog :) Komentarze obraźliwe, wulgarne, autopromocyjne, bądź z pyt. obserwujemy? - usuwam. Jeśli masz jakieś pytania, na każde odpowiem pod Twoim komentarzem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...