Są to kokosowy sorbet do mycia ciała i kokosowy mus do ciała, w jakże pięknych opakowaniach przywodzących mi na myśl rajską wyspę...
Zacznę może najpierw od sorbetu, opakowanie tego produktu jest typowo plastikowe, ze względu na kształty bardzo poręczne, dzięki czemu świetnie leży w dłoni.
Co o kosmetyku mówi nam producent:
Moje wrażenia po jego stosowaniu są co najwyżej średnie. Sorbet ma bardzo leistą konsystencję, w kolorze jaśniusieńkiego różu, z drobinkami kokosa, jednak z całą pewnością nie są to drobinki peelingujące.
Prawie w ogóle się nie pieni, przez co trzeba go użyć na prawdę sporo, by nie odczuwać tarcia samej gąbki na ciele, przez co wydajność jest słabiutka. Zapach jest bardzo (!) intensywny, kokosu jednak nie czuję prawie wcale, za to mocno wyczuwalna jest dominująca nuta dojrzałych bananów. W pierwszej chwili aromat jest bardzo naturalny, dość przytłaczający swoją ciężkością, jednak wprawny nos wyczuje w nim mimo wszystko chemię (ja wyczuwam, ale moja Mama już np nie, więc jest to sprawa indywidualna). Po użyciu kosmetyku czuję spory niedosyt, ponieważ przez brak pianki mam wrażenie, że nie do końca oczyściłam swoje ciało tak, jak powinnam (najpewniej jest to złudne wrażenie). Nie zauważyłam również żadnego nawilżenia skóry, napięcia oraz wygładzenia. Sorbet po prostu myje i zostawia na skórze delikatny, na szczęście nie utrzymujący się długo zapach. Niestety nie kupię go ponownie, ponieważ lubię mocno pieniące się żele, o bardziej świeżym, a przy tym mniej intensywnym zapachu, które otulają mnie przyjemną pianką, co podnosi mój komfort stosowania. Jego cena to ok 12 zł za 225 ml.
Dla chętnych skład:
_______________________________________________________________________________________
Drugim etapem pielęgnacji jest kokosowy mus do ciała, opakowanie równie urocze co u poprzednika, odkręcane, dzięki czemu mamy pewność, że wydobędziemy kosmetyk do samego końca.
Zapach w jego przypadku jest o dziwo (?) bardziej kokosowy, niż bananowy, jednak podobnie, jak w przypadku sorbetu - niestety zbyt ciężki i mdły. Konsystencja przypomina galaretkę, jest treściwa, a mimo to świetnie się wchłania i pozostawia jedynie delikatny film ochronny na skórze.
Mus dość fajnie nawilża nieprzesuszoną skórę i wygładza ją, a zapach na ciele utrzymuje się długo, jak dla mnie zdecydowanie za długo... na szczęście kosmetyk mnie nie zapchał i nie spowodował uczulenia.
Dużym plusem jest wydajność, bo potrzeba go niewiele, by móc porządnie rozsmarować na całym ciele i cena, która wynosi ok 13 zł za 225 ml.
Podsumowując: Kosmetyki o tak dyskusyjnym zapachu trzeba po prostu lubić. Ja jestem zwolenniczką bardziej świeżych, orzeźwiających nut, których tutaj niestety nie znajdziemy. Farmona miewa w swoim asortymencie perełki, ponieważ już nie raz się o tym przekonałam stosując np ich czekoladę do kąpieli, która mnie wprost urzekła, jednak ten zestaw akurat nie trafił w mój gust. Gdyby sorbet zdecydowanie mocniej się pienił i był bardziej wydajny pewnie bym go polubiła, mus również gdyby nie przydusił mnie swoim aromatem i przez to nie znudził się tak szybko.
Z tej strony chciałam podziękować Agencji Werner i Wspólnicy za możliwość przetestowania tego zestawu i tym samym zaspokojenie mojej ciekawości.
Ps. Współpraca z Agencją Werner i Wspólnicy, która przesłała mi produkty do testów w żaden sposób nie wpływa na moją subiektywną opinię wyrażoną w poście. Zawarłam tu jedynie swoje przemyślenia, Wasze zdanie może oczywiście być odmienne.
Jak dla mnie zdecydowanie za słodki zapach.
OdpowiedzUsuńDla mnie też niestety...
Usuńsorbet jest ok, ale mus nie do zniesienia;/
OdpowiedzUsuńMnie oba tak średnio przypasowały :(
UsuńMialam ten mus (pisalam o nim)- niestey zapach na dłuższa mete byl dla mnie męczące, a nawilżenie kiepskie :(
OdpowiedzUsuńDla skóry normalnej moim zdaniem nawilżenie jest ok, ale z przesuszoną sobie nie poradzi - bez szans;/
UsuńKuszą mnie te ich zapachy i jutro na targach mam zamiar coś z tej firmy kupić;) Ja lubię duszące zapachy:D więc może mus mi się sprawdzi;))
OdpowiedzUsuńJeśli lubisz to polecam, zapach jest wprost wszechogarniający :)
Usuńuwielbiam te wspanialosci farmony mialam ten zestawik i jestem nim zauroczona - zapachem szczególnie
OdpowiedzUsuńFarmona ma dobre produkty, ale jak widać zapach to rzecz gustu ;)
Usuńnigdy nie testowałam tych kosmetyków, jednak uwielbiam wszystko co kokosowe ;)
OdpowiedzUsuńTo może akurat by Ci przypadły do gustu :)
Usuńduszą mnie tak słodkie zapachy
OdpowiedzUsuńMnie tak samo :P
Usuńwolę zapach kokosa niż bananów, także żelu czy też sorbetu chyba bym nie polubiła:)
OdpowiedzUsuńMam podobne odczucia, niestety kokosu prawie nie czuć :(
UsuńNie wiem czy byłby dla mnie ten zapach. Mam Isanę z kakao i też zaczyna mi się nudzić
OdpowiedzUsuńSą pewne zapachy, że ciężko je zdzierżyć na dłuższą metę :P
UsuńTen zestaw jest świetny i obłędnie pachnie :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Ci się podoba, mnie nie przekonuje i już ;)
Usuńmiałam to masło ale oddałam bo zaczęło mnie po prostu dusić ;/;/ :D
OdpowiedzUsuńJa też oddaję Siostrze, bo dla mnie za mocne :( Nie dam rady zużyć ;(((
UsuńMiałam rok temu ten żel pod prysznic;) Kupiłam go z myślą, że to balsam do ciała- nie doczytałam po prostu:) trochę się rozczarowałam, bo słabo się pienił i nie był wydajny, ale fakt zapach ma obłędny i ze względu na zapach kupiłabym go po raz drugi:)
OdpowiedzUsuńMnie nie przypasował, ale jak widać ile ludzi, tyle opinii ;)
UsuńMnie kusi ten mus ;) wąchałam go u koleżanki i zapas bardzo mi się spodobał ;)
OdpowiedzUsuńJeśli tak, to myślę, że warto się skusić zwłaszcza, że cena niewysoka :)
Usuńmoże dlatego, że jest taki brudzący i wygląda to na skórze dość specyficznie, plus brudna wanna - jak z koszmaru :) ale zapewniam, można się przyzwyczaić :))
OdpowiedzUsuńMówisz? :P Ja właśnie po kąpieli najbardziej nie cierpię czyszczenia wanny :P
UsuńJa mam ten mus do ciała, ale jeszcze nie używałam. Czeka na swoją kolej i chyba długo poczeka :)
OdpowiedzUsuńJa mój oddam Siostrze, ona lubi wszystko co służy balsamowaniu ciała :P
UsuńCiekawe czy zapach przypadłby mi do gustu :)
OdpowiedzUsuńMoże się nadarzy okazja niuchnąć go w drogerii ;)
UsuńKupiłam ostatnio scrum do ciała. Jeszcze nie wiem jak będzie się sprawowało, ale pachnie przepięknie :)
OdpowiedzUsuńScrubu z tej linii nie miałam, no ciekawe ;)
UsuńTo nie mój kot xd to Ewy xd
OdpowiedzUsuńWybaczam :P
Usuńjuz wyobrażam sobie ten zapach :)
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem, czy by Ci się podobał :P
Usuńnie lubię takich zapachów, sam kokos byłby ok, ale w połączeniu z bananem to za dużo :D
OdpowiedzUsuńDokladnie tak samo uwazam :P
Usuńmiałam ten sorbet do mycia.
OdpowiedzUsuńI jak wrażenia? :)
UsuńNigdy nie miałam nic z Farmony, muszę spróbować;)
OdpowiedzUsuńKosmetyki mają niezłe :)
Usuńkokos <3
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam :D
Usuńten zapach musi być fajny ^^ powącham jak zobaczę w drogerii...
OdpowiedzUsuń