wtorek, 9 kwietnia 2013

Bronzery - stan posiadania na 09.04.2013 r.

Hej Słoneczka! Taaaaak, to znowu dziś, kolejny post po pomadkach, błyszczykach  i różach przedstawiający aktualny zbiór moich kosmetyków, których obecnie używam. Na ruszt wzięłam tym razem bronzery, których może i nie mam dużo, ale z żadnego nie potrafiłabym na dobrą sprawę zrezygnować. Moją przygodę z bronzerami zaczęłam całkiem niedawno. Przyznam, że nigdy nie przywiązywałam uwagi do tego rodzaju kosmetyków, ponieważ uważałam je za zbędne w mojej kosmetyczce, ale jak się za chwilę przekonacie - do czasu ;)

Aktualnie mój skromny zbiór liczy sztuk 5:


1) Kulaski z Avon
2) Cashmere Veil wielofunkcyjny brązujący ze złocistym blaskiem z Vipery nr 701
3) Compact Powder CC uk (Carrol) nr 13 Tea Rose
4) Spiekany puder Madame L'ambre nr 2
5) Bronzer Peggy Sage

1) Kulki z Avonu, jak wiecie są niezużywalne, choćby nie wiadomo jak mocno człowiek się starał, nie da się ich wykończyć. Otrzymałam je wraz z innymi kosmetykami marki, dzięki wygranej w magazynie JOY (moja pierwsza wygrana z gazety - zawsze myślałam, że to ściemy :P). Są bardzo wielofunkcyjne i służą mi na wiele sposobów - pięknie rozświetlają kości policzkowe, mogą zastąpić róż oraz nałożone mocniejszą warstwą tuż pod kości świetnie spisują się jako właśnie bronzer do nieprzesadnego konturowania. Jeśli jest ktoś nimi zainteresowany, służę odsypką, szczegóły w zakładce Wymianka/Sprzedaż.






2) Następny koleżka przywędrował do mnie po spotkaniu katowickich blogerek we wrześniu ubiegłego roku. Pokochałam go od razu! Idealnie podkreślał letnią opaleniznę i wspaniale rozświetlał dzięki drobno zmielonym drobinkom. Sam puder jest brązowy, natomiast drobinki rozświetlające w kolorze złota. Do tego jego zapach - bardzo przyjemny i pudrowy, używałam go przez dłuższy czas dopóki nie trafił się ulubieniec, oznaczony nr 4 :)




3) Kolejny bronzerek otrzymałam, jako dodatek do zakupu paletki Sleek Au Naturel w sklepie Paatal. Jest całkowicie bezdrobinkowy, fajnie matuje i nadaje twarzy delikatną opaleniznę. Nakładam go zawsze na całą twarz, nigdy na same kości. Na pewno nie jest to typowy odcień brązu, ma w sobie dużo tonów brzoskwiniowych, co idealnie współgra z moim kolorem karnacji :)




4) Mój ostatnimi czasy faworyzowany bronzer, otrzymany w ramach współpracy z Madame L'ambre. Zawiera dużo złotych tonów i  Pisałam o nim wyczerpującą recenzję TUTAJ, także jeśli jest ktoś chętny o nim poczytać to zapraszam do kliknięcia w link odsyłający.





5) I już ostatni, jedyny kupiony przeze mnie bronzer, znajdujący się w paletce ceni, róży i pomadek Peggy Sage. Jest on najmocniejszy ze wszystkich przedstawionych, idealnie nadający się do mocnego konturowania, albo podkreślania już intensywnej opalenizny. Jest nieco podobny do bronzera z Vipery, ale zawiera bardziej zmielone drobinki i do tego jest o wiele silniej napigmentowany, przez co trzeba uważać, by nie zrobić sobie nim krzywdy.




To już byłoby na tyle, dajcie znać w komentarzach jakie są Wasze ulubione bronzery, bo ja póki co choruję jeszcze na Ziemię Egipską Bikoru, jednak przy moim aktualnym stanie posiadania, byłoby głupotą jej kupowanie :).

Na koniec jeszcze aktualny stan obserwatorów, który dwa dni temu przekroczył 400 - jesteście najlepsi!!!!!!!!!!!!!!!!! DZIĘKUJĘ!!! :***


35 komentarzy:

  1. wow wszystkie mi się podobają :):) ja mam 2 i jestem z nich mega zadowolona ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie najbardziej podoba mi się bronzer Madame Lambre :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten Tea Rose. Jednak rzadko go używam. Kulki z Avonu są rzeczywiście nie do zdarcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Tea Rose bardzo polubiłam, no i w przeciwieństwie do reszty, jako jedyny jest matowy :P

      Usuń
  4. Ten z Madame Lambre wygląda obłędnie, chętnie go wypróbuje ;)
    P.S. Co do zabiegu Kochana, on napina, ujędrnia i unosi piersi, dzięki temu wyglądają one wizualnie na większe, stają się takie " pokaźne " że tak się wyrażę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest drogi, tylko paskudnie smrodzi... koszt bez paru groszy to 20 zł

      Kurcze, zatem może i jest to coś dla mnie, tylko kuracja jest droga niestety :(

      Usuń
    2. Kochana w ich sklepie, link zamieszczony w notce, jest propozycja jednorazowa, można kupić zestaw na jeden zabieg ( 59 zł ), tyle że on nie zawiera maski algowej, ale w opisie zaznaczono że po użyciu piersi są pełniejsze, jędrniejsze i uniesione ;)
      To niby trocha kasy jest, ale raz na kilka miesięcy warto ;)

      Usuń
    3. To już wolałabym pełny zestaw, bo jak powiększać to powiększać :)

      Usuń
  5. Też mam małego fioła na punkcie brązerów. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kulaski z Avonu są przecudowne !

    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je bardzo lubię :D Pozdrawiam również :*

      Usuń
  7. Ja lubię róż z Bell, który wygląda jak bronzer, ma brązowy odcień.

    Gratuluję 400 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo nie znam, kiedyś w Biedronce widziałam 2 odcienie, ale nic więcej. Dziękuję!!! :*

      Usuń
  8. Używałam kiedyś tych kulek z AVONU,ale jakoś nie mogłam się z nimi zgrać...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam aktualnie 5 ;)
    Ooo jednak to nie ściema z tymi wygranymi z gazet, aż się zdziwiłam ;o :))
    Gratuluję obserwatorów!! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podoba mi sie ostatni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go używam najrzadziej, za ciemny trochę :P

      Usuń
  11. Ten z Madame L'ambre chyba wpadł mi w oko....:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym, że smrodzi, jest na prawdę świetny :)

      Usuń
  12. niezła kolekcja, kulki AVON faktycznie są "nie do zdarcia" :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Całkiem normalna ilość, nie za dużo i dobrze ;)
    Moja siostra ma kuleczki, ale z Sensique i tamte również faktycznie są nie do zdarcia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak to już jest z tymi kulami :D

      Usuń
  14. a ja nawet jednego bronzera nie posiadam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. I nie drogi! Zatem polecam, bo to na prawdę dobry bronzer :)

      Usuń
  16. Super kolekcja - kuleczki z Avon są niezastąpione! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie bardzo cenna. Staram się zaglądać do każdego kto zostawi komentarz, więc nie musisz mnie dodatkowo zapraszać na swój blog :) Komentarze obraźliwe, wulgarne, autopromocyjne, bądź z pyt. obserwujemy? - usuwam. Jeśli masz jakieś pytania, na każde odpowiem pod Twoim komentarzem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...