poniedziałek, 6 lutego 2017

Avene Cleanance - żel oczyszczający do twarzy i ciała + prywata

Hej Kochani, jak Wam powiem co mi się przytrafiło, to pękniecie ze śmiechu! Otóż, jak już wspominałam wczoraj na fanpage'u bloga na Facebooku, w wieku niespełna 30 lat postanowiła dopaść mnie nie grypa jak początkowo myślałam, a - uwaga - ospa. Taaak, cudowna sprawa, nic tylko siąść i załamać witki. Siedzę w domu i intensywnie się kuruję, co by później nie mieć poważniejszych problemów. Jako, że dzisiaj z moim samopoczuciem jest już o wiele lepiej, niż jeszcze kilka dni temu, a bąble w zasadzie mnie nie swędzą, opatulona w bezrękawnik i bluzę zasiadam, by naskrobać do Was kilka słów na temat genialnego żelu do mycia twarzy, który ostatnio pokochałam i który idealnie sprawdził się również w moim obecnym stanie.

A mowa o Avene Cleanance:




Na żel ten trafiłam przypadkiem, kiedy robiłam drobne zakupy w jednej z aptek w moim mieście. Akurat pianka do twarzy Himalaya, którą używałam wcześniej dobijała dna, po krótkiej rozmowie z farmaceutką, został mi zarekomendowany właśnie ten żel, a jako, że był w cenie 14.99 zł za 200 ml, to nawet się nie zastanawiałam.

Produkt mieści się w miękkiej, przezroczystej tubie z wygodnym dozownikiem, który odblokowujemy poprzez przekręcenie zakrętki. Sama konsystencja żelu jest standardowa, dość leista, a sam produkt dobrze się pieni i przepięknie pachnie - mydełkowo, świeżo i nienachalnie.




Co do działania to jest ono absolutnie bez zarzutu! Kosmetyk genialnie oczyszcza twarz, która jeszcze przez długi czas po jego użyciu pozostaje odświeżona i czysta. Wspaniale usuwa resztki makijażu, przez co nakładając później tonik, nie dostrzeżemy na płatku niemal żadnych pozostałości. Do tego jest bardzo delikatny - nie wysusza, nie podrażnia, nie ściąga, nie powoduje powstawania niedoskonałości, jak dla mnie ideał! I co najważniejsze - doskonale sprawdził się także podczas mycia cery pokrytej w chwili obecnej ospowymi wykwitami. Nie rozmiękczył moich wulkanów, ani strupków, nie spowodował swędzenia, a wręcz mam wrażenie, że delikatnie przyspieszył gojenie, choć tutaj nie jestem pewna, bo na to dziadostwo stosuję wszystko co mam pod ręką, byle tylko szybciej zeszło. Ponad to na opakowaniu widnieje informacja, że żel ten nadaje się także do stosowania na ciało, jednak w tym celu jeszcze go nie używałam (niestety na ten moment biorę jedynie ekspresowy prysznic w towarzystwie Białego Jelenia).

Jeśli jeszcze nie miałyście okazji go wypróbować a jesteście posiadaczkami cery mieszanej i tłustej, to serdecznie Wam go polecam! Ja z całą pewnością zaopatrzę się w kolejne buteleczki, ponieważ jak widać po moich peanach pochwalnych, jestem na prawdę zachwycona jego delikatnością, działaniem i jednoczesną skutecznością, co w połączeniu z atrakcyjną ceną na jaką trafiłam powoduję, iż na ten moment jest to mój zdecydowany ulubieniec w kategorii produktów do oczyszczania twarzy.



Skład:



Buziaki! Ja wracam pod kołderkę, a Wam życzę przyjemnego wieczoru :* Zostawcie mi komentarze, to chętnie poczytam, bo pomału zaczynam mieć dość leżenia :(.

12 komentarzy:

  1. Mój obowiązkowy łazienkowy kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś miniaturkę, fajny był ten żel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go mam co prawda pierwszy raz, ale z pewnością nie ostatni, bo jest REWELACYJNY! :)

      Usuń
  3. akurat mam cerę wrażliwą więc nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest co prawda bardzo delikatny, ale pojęcia nie mam jak spisałby się na cerze typowo wrażliwej. Może warto sprawdzić, czy jest wersja dedykowana właśnie temu typowi skóry.

      Usuń
  4. A ja jak zwykle go nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś próbkę i byłam zadowolona;)
    Ja niestety również chora, więc łączę się w bólu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbierajmy zatem siły! Zdrówka! ;)

      Usuń
  6. Super produkt, bardzo polecam :) Idealny dla mojej cery :) / rzepaczki.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że u Ciebie także się sprawdził ;)

      Usuń

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie bardzo cenna. Staram się zaglądać do każdego kto zostawi komentarz, więc nie musisz mnie dodatkowo zapraszać na swój blog :) Komentarze obraźliwe, wulgarne, autopromocyjne, bądź z pyt. obserwujemy? - usuwam. Jeśli masz jakieś pytania, na każde odpowiem pod Twoim komentarzem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...