czwartek, 15 maja 2014

BH Cosmetics eyeliner w pisaku

Hej! Dziś przychodzę do Was z kosmetykiem, na który wiele osób narzeka. Nie chodzi mi o tą konkretną markę, tylko ogólnie o eyelinery w pisaku. Dużo osób nie potrafi ich używać, na blogach można wyczytać opinie, że często zacinają się, nie tworzą równej kreski, szybko się ścierają i nie są do końca tak czarne, jak być powinny. Jak myślicie, które z powyższych wad ma bohater dzisiejszej notki? ;)

Kosmetyk otrzymałam w ładnym, kartonowym opakowaniu (na tą chwilę już nieco nadszarpniętym przez ciągłe trzymanie w kosmetyczce), zawierającym informacje od producenta oraz skład. Na samym eyelinerze napisy nie ścierają się i wyglądają dokładnie tak, jak pierwszego dnia. Pisak dobrze leży w dłoni, nie wyślizgując się z niej podczas rysowania.






Eyeliner zakończony jest nie do końca precyzyjną końcówką, która wcale nie ułatwia pracy i niestety niemożliwością jest wykonanie nią cienkiej kreski, ani też jaskółki w zew kąciku oka (za to fanki krech a'la Amy Winehouse powinny być zadowolone). No sorry, próbowałam kilkunastokrotnie i nie potrafię ;(.




Dlaczego mimo to w miarę go lubię? A no chociażby dlatego, że do tej pory ani razu mi się nie zaciął, a używam go już od kilku solidnych miesięcy, rysuje ładną, chociaż dość grubą kreskę i jest mocno czarny, o matowym, aczkolwiek nie zupełnie płaskim wykończeniu. Poza tym przypadkowe potarcie oka nie jest mu straszne, gdyż zmywa się dopiero przy użyciu micela, albo płynu do demakijażu, zatem jest trwały, choć cały dzień od świtu do nocy rzadko wytrzymuje w nienaruszonym stanie.

Na oku prezentuje się tak (wiem, że nie wyszła mi najrówniejsza kreska na świecie, ale jak na pisak chyba nie ma tragedii):




Gdybym miała ocenić go w skali 0-10 dałabym mu 6,5. Ma sporo wad, ale także kilka zalet które sprawiają, że gdy mam troszkę więcej czasu chętnie po niego sięgam. Nadal jednak moim numerem jeden są eyelinery w tzw kałamarzu i na pewno nie prędko zamienię je na jakiekolwiek inne (żelowych nie lubię, bo mnie wkurzają sposobem ich nakładania). Cena tego kosmetyku to okolice 20 zł, ale ja raczej drugi raz bym się na niego nie pokusiła, choćby z uwagi na fakt, że wielbiony przeze mnie eyeliner z Wibo kosztuje ułamek tej ceny, a jest niebo lepszy :P.

Buziaki, miłego dnia :*

Ps. Z uwagi na fakt, że ostatnio z powodu totalnego braku czasu w domu tylko śpię (a posty planuję, bo inaczej pojawiałby się jeden na tydzień), na wszelkie maile odpisuję głównie późnym wieczorem, lub w nocy, dlatego jeśli komuś jeszcze nie odpisałam na jakąś wiadomość to z góry przepraszam, ale staram się to robić na bieżąco :*. Jeśli coś pilnego piszcie i upominajcie się do skutku, bo czasem zdarza mi się odczytać jakąś wiadomość i o niej zapomnieć, a nie ukrywam że dostaję ich coraz więcej co mnie ogromnie cieszy (nie tylko od czytelników, czy partnerów, ale uwaga... także mężczyzn! - Panowie jestem w szoku, że tu zaglądacie, ale jest mi bardzo miło, że dopytujecie o nurtujące Was kwestie :)).

Ok, to już na tyle informacji jeśli chodzi o dziś :).

19 komentarzy:

  1. Używałam jeszcze w liceum eyelinera w pisaku z Avonu,byłam zadowolona,ale od kilku lat jestem wierna eyelinerom w żelu,spisują się u mnie zdecydowanie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei mam problem z ich zmywaniem, to złooo, ale przynajmniej są trwałe ;)

      Usuń
  2. u Ciebie ładnie to wyglądam ja jednak nie umiem się posługiwać kredkami, eyelinerami, pisakami etc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to wszystko jest kwestią wprawy ;)

      Usuń
  3. Gdy wykończę mój żelowy może skuszę się na ten

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli taka forma Ci odpowiada to jak najbardziej myślę, że warto, bo robi ładną, acz grubą kreskę :)

      Usuń
  4. Eyelinery w pisaku są super, teraz używam z Born Pretty Store i jestem z niego bardzo zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście wolę jednak mimo wszystko kałamarze :P

      Usuń
  5. bardzo fajny taki eyleliner - muszę w coś takiego zainwestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo wszystko i tak bardziej preferuję kredki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kredki tylko na linię wodną :P

      Usuń
  7. zostanę chyba wierna żelowym eyelinerom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żelki są ok pod względem trwałości, acz denerwują mnie sposobem nakładania :P

      Usuń
  8. kurcze ja sie musze wkoncu nauczyc kreske ropbic na oku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nauczysz, mnie też nie wychodzi jakoś super, ale z efektu ogólnego najczęściej bywam zadowolona. Próbuj, ćwicz, wprawiaj rękę, a później malowanie krechy stanie się rutyną :P

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Wygrałam w konkursie u jednej blogerki, ale jak wpiszesz nazwę w necie to wyskoczą Ci miejsca, gdzie można go nabyć :)

      Usuń
  10. Nie słyszałam nigdy jeszcze o tej firmie, nie wiem czemu ale kosmetyki które zbierają najgorsze opinie najbardziej mnie kuszą :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie bardzo cenna. Staram się zaglądać do każdego kto zostawi komentarz, więc nie musisz mnie dodatkowo zapraszać na swój blog :) Komentarze obraźliwe, wulgarne, autopromocyjne, bądź z pyt. obserwujemy? - usuwam. Jeśli masz jakieś pytania, na każde odpowiem pod Twoim komentarzem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...