piątek, 11 października 2013

Porównanie obu wersji podkładu Revlon Colorstay 180 Sand Beige

Heloł! Do napisania dzisiejszego postu skłoniły mnie niedawne zakupy. Otóż kiedy mój ulubiony podkład na sezon jesień/zima czyli właśnie tytułowy Revlon zaczął dobijać dna, postanowiłam uzupełnić zapasy, jednak oczywiście jak to ja, nie sprawdziłam numeru, ani odcienia który posiadam, więc na miejscu dość długo zastanawiałam się czy biorę na pewno odpowiedni kolor. Po przyjściu do domu od razu postanowiłam to sprawdzić i rzeczywiście, z numerem i odcieniem trafiłam w samo sedno, jednak coś mi nie pasowało, bo niby dlaczego skoro wszystko gra, nie odpakowany jeszcze kosmetyk ma w buteleczce nieco ciemniejszy odcień? Dodam, że oba są na 100% oryginalne, kupione za pierwszym razem w Douglasie, a za drugim w Hebe.




Jak się prędko okazało, za drugim razem trafiłam na nowszą wersję podkładu, czyli produkowaną od 2012 roku z wyższym faktorem, czyli 15, natomiast poprzednia była jeszcze z 2011 i posiadała SPF 6. Wszystko fajnie, ale skąd różnica w kolorze? Moim zdaniem wynika to z przede wszystkim z podwyższonego filtru i niewielkiej zmiany w składzie obu kosmetyków. Dlatego w tym miejscu apeluję do Was o to, byście kilkukrotnie sprawdzały, czy kolor aby na pewno jest dobrze dopasowany do Waszej karnacji, ponieważ w przypadku niektórych odcieni np. 320 True Beige, mimo tego samego oznakowania, różnice są kolosalne. Ja miałam to szczęście, że w przypadku 180 Sand Beige, kolor starej wersji był dla mnie minimalnie za jasny, natomiast nowa świetnie dopasowała się odcieniem do mojej cery.



Inne różnice w obu podkładach to m.in. zmiana konsystencji. W starszej wersji była ona bardziej leista, natomiast w przypadku nowej niezbędne jest potrząsanie buteleczka w celu wydostania choć odrobiny podkładu, co nie ukrywam jest mocno uciążliwe, zwłaszcza kiedy zależy nam na czasie i nie mamy ochoty bawić się z tak prozaiczną czynnością. Kolejna kwestia to ta, iż w przypadku starej wersji formuła była dość ciężka, przez co mocniej i dokładniej zakrywała niedoskonałości. W przypadku nowej wersji odnoszę wrażenie, że podkład jest nieco lżejszy, przez co troszeczkę słabiej sobie radzi z zakrywaniem niespodzianek i mimo, że posiadam wariant do cery mieszanej i tłustej muszę wspomagać się dodatkowo odrobiną transparentnego pudru, by całość przetrwała nienaruszona cały dzień, ponieważ moja skóra po użyciu tego podkładu ma tendencję do lekkiego błyszczenia.

To w zasadzie na tyle jeśli chodzi o poszczególne różnice. Mimo, że kolor bardziej odpowiada mi w nowszej wersji, to jednak patrząc na całość bardziej wolałam tą starszą, przede wszystkim ze względu na jej ogólne właściwości i mocne krycie, które jesienią, lub zimą, kiedy skóra narażona jest na czynniki zewnętrzne, typu deszcz, wiatr, mróz, bardzo się przydaje.

Żeby nie kończyć w tym dość pesymistycznym tonie dodam, że z nową wersją również mocno się polubiłam, przez co Revlon Colorstay nadal pozostaje moim numerem 1, jeśli chodzi o podkłady na jesień/zimę i poza tym co wymieniłam, innych różnic nie zaobserwowałam. Najważniejsze, że obie, zarówno stara, jak i nowa wersja nie zmieniają koloru na twarzy, co nieraz potrafi być prawdziwą zmorą uprzykrzającą życie.

Życzę Wam miłego dnia, a ja tymczasem pędzę na spacer :)

27 komentarzy:

  1. Dziś przyszła do mnie nowa wersja, jestem ciekawa jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że dobrze dopasowałaś kolor :)

      Usuń
  2. Opakowanie wygląda identycznie, ale kolor to zupełnie inna bajka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, dlatego też łatwo się naciąć :(

      Usuń
  3. zawsze zamawiałam z internetu bo taniej a teraz będę musiała się przejść do sklepu i sprawdzić kolor.
    Dzięki za informację:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co, cieszę się, że pomogłam i dziękuję za obserwację! :*

      Usuń
  4. Miałam okazję tylko uzywać nowej wersji.
    Podkład bardzo przypadł mi do gustu i byłam z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest faktycznie super, u mnie też się sprawdza, mimo wszystko ta starsza wydaje mi się lepsza :P

      Usuń
  5. Uwielbiam ten podkład, niedługo będę zamawiać kolejną buteleczkę. Będę pamiętać żeby zwrócić uwagę na kolor!

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja zupełnie zapomniałam że ten podkład mam xD muszę go odkopać i zobaczyć czy nadal go lubię :P co do kociego domku to chwilowo mają "prowizorkę" - budkę dla kotów, z której moje koty nie korzystały, wstawioną w karton + pełno kocyków :) będę kombinowała coś drewnianego, ale bez mojego Jacka będzie ciężko : / ale nie ma opcji żeby w zimę zmarzły, ja do tego nie dopuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wspaniałe, że tak troszczysz się o kotowate, ta miłość zaraża, wiem to po sobie :) Jestem pewna, że budkę będą miały, jak z marzeń - powodzenia! :*

      Usuń
  7. tutaj masz ich zdjęcia:

    https://www.facebook.com/media/set/?set=a.543938199006460.1073741828.336783776388571&type=1 :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Revlon, używam już 2 buteleczkę tego podkładu i wciąż się lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo, bardzo go lubię, jeden z lepszych podkładów ever :)

      Usuń
  9. Zdecydowanie uwielbiam ten podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój ulubiony podkład ;) Nie wyobrażam sobie bez niego makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, ale tylko jesienią i zimą :P

      Usuń
  11. oo kurczę, kolor zmienili??słabo bo dla mnie stary był idealny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku też byłam zawiedziona, ale jednak nowa wersja lepiej się wpisała w mój koloryt, gorzej właśnie z tymi osobami, którym pod względem odcieni bardziej pasowała stara wersja :(

      Usuń
  12. Ja też używam Revlona nr 180 i szczerze mówiąc wolałam go w tej starszej wersji.Masz rację,że są różnice w kolorze.
    A podobno jest w końcu wersja z pompką?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo byłoby super, ale dotychczas takiej wersji nie widziałam :P

      Usuń

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie bardzo cenna. Staram się zaglądać do każdego kto zostawi komentarz, więc nie musisz mnie dodatkowo zapraszać na swój blog :) Komentarze obraźliwe, wulgarne, autopromocyjne, bądź z pyt. obserwujemy? - usuwam. Jeśli masz jakieś pytania, na każde odpowiem pod Twoim komentarzem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...